Forum GLT.PL Strona Główna
GLT.PL
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości


Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
 Maraton Uśmiechu :P « Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat » 
Autor Wiadomość
ex|prof_
PostWysłany: Nie Cze 15, 2003 9:24 pm    Temat postu: Maraton Uśmiechu :P Odpowiedz z cytatem

Gigabajt
Gigabajt


Dołączył: 20 Kwi 2003
Posty: 768

zapraszam was wszystkich dla forumowego Smile maratonu usmiechu ... zapraszam do wymiany dowcipow, zabawnych obrazkow oraz adresow stron Smile a ja zaczne Smile :

Na plaży w Kaliforni spotykają się dwie pchły a jedna z nich trzesie się i
jest strasznie przemarznięta.
-A, czemu tak się trzęsiesz?
-A, bo przyjechałam tu w wąsach motocyklisty i strasznie mnie przewiało.
-To na drugi raz zrób tak jak ja: Skacze sobie na lotnisko, upatruje jakąś
stewardesse, wskakuje jej pod spódniczkę, wchodzę pod majteczki i całą
podróż śpie w przytulnym i ciepłym "lasku".
-Ok tak zrobię następnym razem.
Spotykają się na drugi rok i sytuacja się powtarza, tamtą pchłe znowu całą
telepie z zimna.
-I co nie skorzystałaś z moich rad?
-Zrobiłam dokładnie tak jak mówiłaś: Poskakałam na lotnisko, upatrzyłam
stewardesse, wskoczyłam jej pod spódniczkę, pod majteczkami znalazłam ciepły
i przytulny lasek i zasnęłam...
a jak sie obudziłam byłam w wąsach motocyklisty.


Była sobie bardzo biedna rodzina: tata, mama i trzech synów. Jedynym, co mieli była krówka. Byla ona ich jedyną żywicielką.
Pewnego dnia ojciec wszedł do obory, w której stała krówka i ujrzał straszną rzecz.
Krówka była martwa i w dodatku wygladało jakby pekła na dużo kawałkółw. Oddzielnie oko, oddzielnie ogon, wnętrzności porozrzucane wszędzie dookoła....generalnie maskra!
Ojciec to zobaczył, pomyslał chwilę i stwierdził, że skoro ich jedyna żywicielka nie żyje, to on też nie ma po co życ, no i się zastrzelił!
Matka zaniepokojona nieobecnoscią męża, poszła go szukać. Kiedy weszła do obory ukazał jej sie straszny widok: pęknięta krówka i mąż z dziurą po kuli.
Matka stwierdzila, ze w tej sytuacji życie nie ma sensu, no i się powiesiła.
Minęło trochę czasu. Najstarszy syn zaniepokojony nieobecnością rodziców, poszedł ich szukać. Wszedł w końcu do obory, ujrzał wspomniany już makabryczny widok uzupełniony o matke, wiszącą na sznurze i postanowił, że on też już nie chce życ i że pójdzie sie utopić. Poszedł nad rzekę i uż miał się rzucić do wody, kiedy nagle ujrzał syrenkę. Syrenka zapytala go:
- Słuchaj chłopczyku. A ile ty masz lat?
- 19 .
- Posłuchaj. Wobec tego, jeżeli bzykniesz mnie 19 razy, to sprawię, że wszystko z powrotem będzie tak, jak dawniej.
-Dobrze, spróbuję - powiedział najstarszy syn i zabrał sie do roboty.
Bzyknął syrenkę raz, potem drugi, trzeci, piąty... Niestety sił starczyło mu tylko na 12 razy, więc zrozpaczony rzucił się do rzeki. .
Minęło znowu trochę czasu. Średni syn zaniepokojony nieobecnością rodziców i brata, poszedł ich szukać. Wszedł w końcu do obory, ujrzał wspomniany już makabryczny widok i postanowił, że on również już nie chce życ i że pójdzie się utopić. Poszedł nad rzekę i już miał się rzucić do wody, kiedy nagle ujrzał syrenkę. Syrenka zapytala go:
- Słuchaj chłopczyku. A ile ty masz lat?
- 14 .
- Posłuchaj. Wobec tego, jeżeli bzykniesz mnie 14 razy, to sprawię, że wszystko z powrotem bedzie tak, jak dawniej.
- Dobrze, spróbuję - powiedział średni syn i zabrał się do roboty.
Bzyknął syrenkę raz, potem drugi, trzeci, piąty... Niestety sił
starczyło mu tylko na 9 razy, więc zrozpaczony rzucił się do rzeki.
Minęło jeszcze trochę czasu. Najmłodszy syn zaniepokojony
nieobecnością rodziców i braci, poszedł ich szukać. Wszedł w końcu do obory, ujrzał wspomniany już makabryczny widok i postanowił, ze on także już nie
chce zyć i pójdzie się utopić. Poszedł nad rzekę i już miał się rzucić do wody,
kiedy nagle ujrzał syrenkę. Syrenka zapytała go:
- Słuchaj chłopczyku. A ile ty masz lat?
- 7 .
- Posłuchaj. Wobec tego, jeżeli bzykniesz mnie 7 razy, to sprawię, że
wszystko z powrotem będzie tak, jak dawniej.
- A czy mogę cię bzyknąć 10 razy? - zapytał najmłodszy
- Oczywiście - powiedziała nieco zaszokowana syrenka
- A 15 razy?
- Dlaczego nie!
- A 20 razy?
- Próbuj!
- A 25 razy?
- Nie ma sprawy!
- Napewno?
- Napewno!
- A nie pękniesz, tak jak krówka....?
Byl sobie keidys bardzo zdolny, pilny chlopiec. Pewnego dnia poszedl na ryby
i... zlowil zlota rybke. Zlota rybka chciala spelnic trzy zyczenia, lecz
chlopiec powiedzial, ze jest bardzo zdolny, ambitny i do wszystkiego chce dojsc
sam, i wyposcil zlota rybke. Po 30 latach, gdy byl juz najbogatszym czlowiekiem
na swiecie, no moze nie najbogatszyma, ale w pierwszej setce, juz nie musial
pracowac. Wybral sie na ryby i... znowu zlowil zlota rybke. Powiedziala ona:
- Spelnie teraz trzy twoje zyczenia, lecz mnie wypusc.
A na to ten chlopiec, a w zasadzie mezczyzna oprarl:
- Teraz jestam tak bogaty, ze to ja moge spelnic dowolne twoje zyczenie, czego
chcesz.
Zlota rybka zamienila sie w naga, dwunastoletnia dziewczynke i powiedziala
seksownym glosem:
- Przelec mnie na wszystkie mozliwe sposoby.
I to jest, prosze wysokiego sadu, prawdzia warsja wydazen, w przeciwienstwie do
wersji prokuratury.


Krowa nad brzegiem jeziora zapalila sobie BATA. Ma zajebisty hoomorek. nagle wychodzi borsuk i moowi ze on tez by chcial sie tak smiac jak ona. Krowa mu na to ze ma tu w takie magiczne ZIELSKO ktoore sprawia ze sie caly czas smiejesz. Borsuk od razu powiedzial ze chce sproobowac. Krowa moowi SPOKO ALE ZROOB TAK WEZ ZACIAGNIJ SIE TYM WSKOCZ DO JEZIORA I PRZEPLYN POD WODA NA DROOGI BRZEG I SPOWROTEM Z chmura W BUZI CALY CZAS. BEDZIESZ MIAL WIEKSZA LUTE.
Borsuk wzial macha i hop do wody. Plynie plynie i doplywa do droogiego brzegu i nie dal rady wypooscil dym i sie wynoorzyl.
Po chwili zaczal sie smiac jak gloopi. Zza drzewa wyszedl hipopotam i sie pyta o co chodzi?...i ze on tez tak chce sie smiac. Borsuk mu tloomaczy zeby poplynal na droogi brzeg tam krowa ma magiczne ziele i go poczestuje.
Hipopotam hop do wody i plyni i plynie.
Wynurza sie na droogim brzegu....a krowa BORSUK KUR.A WYDECH, WYPOOSC POWIETRZE!!!!!!!!!!!!!



Dwaj Rosjanie jadą pociągiem trans syberyjskim. Wyszli na
korytarz
zapalić.
Jeden mówi: "Zdrastwuj, kuda jedjosz?"
Drugi mówi: "Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk".
Pierwszy na to: "Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w
Maskwu".
Palą dalej i po pewnej chwili jeden z nich mówi na to z
zachwytem
w głosie: "Wot q**** tiechnika!".


Ojciec odwozi 10 letnia córke rano do szkoly, troche im sie spieszy.
Stojac na swiatlach córka zauwaza dwa pieski kopulujace ze soba i pyta:
"Tatusiu co te dwa pieski robia?"
Tatus nie chcac sie wdawac w dluzsze wyjasnienia odpowiada:
"Córeczko widocznie ten piesek na górze poparzyl sobie lapki na rozgrzanym
asfalcie a ten piesek na dole pomaga mu, odprowadzajac go do domu".
Córka westchnela i stwierdzila:
"To tak jak w zyciu, próbujesz komus pomóc a on pierdoli cie prosto w
dupe".



Facet przy okienku w banku:
- Chcę założyć konto w tym pierdolonym banku!
- Co proszę? - pyta zdegustowana kasjerka.
- Powtarzam - Chcę założyć pierdolone konto w tym zasranym banku!
- Cooo?!
- Nie dosłyszysz szmato? To wołaj mi tu kierownika!
Kierownik przychodzi, wściekły, bo już wie czego i jak żąda ten klient.
- O co panu chodzi? - warczy.
- Powtarzam, chcę założyć pierdolone konto w tym pierdolonym banku!
- A ile chce pan wpłacić?
- Dwa miliardy.
- I ta q*** robiła panu jakieś problemy?


Z pamietnika kamikaze:
Dzien pierwszy:
-lot proobny.


Zatłoczona plaża w popularnym kurorcie. Dzwoni komórka. Facet podnosi telefon i słyszy kobiecy głos: Kochanie, to ja. Nie gniewaj się, że ci przeszkadzam, ale właśnie widziałam w salonie pięknego mercedesa. Wyobraę sobie, dzióbku, że w promocji kosztuje raptem 200 tysięcy złotych. Czy mogę go sobie kupić? A kup sobie, kup odpowiada mężczyzna. I wiesz, Gosia mówiła mi właśnie, że widziała gdzieś zupełnie okazyjnie futro z soboli syberyjskich. Tylko za 100 tysięcy. Mogę? No, pewnie kochanie zgadza się mężczyzna. No i jeszcze taka drobna sprawa. Ten słynny reżyser, o którym ci już kiedyś opowiadałam, właśnie sprzedaje swoją willę. I to naprawdę okazyjnie, tylko 5 milionów. Wiem, że to wyczyści twoje konto, no, ale misiu, przecież niedługo się pobierzemy, musimy gdzieś zamieszkać. Czy mogę kupić, kochanie? Tak, tak, oczywiście odpowiada mężczyzna. To kończę, rybko, kończę. Pa! Pa! Facet odkłada telefon, rozgląda się wokół i krzyczy na całe gardło: Czyja to komórka?


Zmiennik
Kowalski umiera i oczywiście trafia do piekła.
Tam wita go diabeł i oświadcza, że piekło jest teraz miejscem bardziej przyjaznym i demokratycznym,
że Kowalski jako pierwszy gość może wybierać jeden z trzech rodzajów tortur. Każda trwa 1000 lat.
Kowalski idzie z diabłem do hallu, gdzie facet wisi głową w dół i jest biczowany łańcuchami. Gościowi bardzo się to nie podoba, więc idą dalej. W następnym pomieszczeniu inny piekielnik jest biczowany batem uplecionym z kocich ogonów. Kowalski kręci głową. W końcu
dochodzą do zupełnie golutkiego mężczyzny przywiązanego do ściany. Wspaniała kobieta raczy go seksem oralnym.
Kowalski mówi:
- To jest to miejsce, od którego chciałbym zacząć.
Diabeł się upewnia:
- To potrwa aż 1000 lat, zdajesz sobie sprawę z tego?
- Tak, wiem, ale zdania nie zmienię.
- OK - diabeł podchodzi do pięknej blondynki, puka ją w ramię. - Zmykaj, jest już twój zmiennik



dwaj rosjanie wyjechali do stanow i postanowili, ze beda postepowac
dokladnie tak, jak rodowici amerykanie. jak postanowili, tak zrobili. na
samym poczatku pojawil sie problem, bo nie znali zadnych amerykanskich
potraw. dorwali wiec jakiegos goscia na ulicy i pytaja, co jedza amerykanie.
no to facet im mowi, ze hot-dogi. pomysleli, pomysleli, co tez moze byc
ciekawego w goracym psie i w koncu zdecydowali sie na zakup. jeden dostal
swoja bule, otwiera ja i z nieciekawa mina pyta drugiego:
- a ty jaka czesc psa dostales???


Policjanci zatrzymują dresiarza:
- Imie?
- Jan.
- Nazwisko?
- Kowalski.
- Adresik?
- Nówka Adidasa


Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę
przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.

Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów
głos...
- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę
samolotu i spojrzeć przez okienka...
Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;
- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...

Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
- A teraz proszę spojrzeć w dół.
Wszyscy przylepili się do okienek.
- Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać
żółty punkcik. To z tego żółtego pontonu mówiła dla państwa załoga!



Był sobie bardzo znany i bogaty rycerz. Ani pieniądze ani sława, jak to powszechnie wiadomo szczęścia nie dają. I tak, bohater naszego dowcipu nie był szczęśliwy. Postanowił pewnego dnia owo "szczęście" znaleźć. Kupił sobie kijek od mopa, zawiesił nań worek (treningowy), paczkę malborasow i wyruszył w świat. Szedł, szedł, aż doszedł do rozdroża czy jak kto woli rozstaju dróg. Jedna droga idzie w prawo druga w lewo. Pośrodku chatka... Bohater naszego dowcipu, słynny i bogaty rycerz, wszedł do słynnej chatki która w każdym dowcipie o walecznych rycerzach powinna się pojawić. Rycerz wchodzi do chatki gdzie czeka na niego stara babunia.
- Witaj stara babuniu - mówi rycerz.
- Witaj wędrowcze.
- Szukam, stara babuniu szczęścia czy możesz mi powiedzieć w która stronę mam iść.
- Jeśli pójdziesz w prawo - odpowiada babunia - znajdziesz szczęście. Po prawej bowiem stronie mojej chatki idzie droga do ogromnego zamku, w zamku mieszka prześliczna księżniczka, zajebista ****, przysięgam. Możesz się z nią ożenić. Jej ojciec - król jest już starym dziadkiem niedługo odejdzie z tego świata a jak wykituje ty odziedziczysz jego majątek. Mówię ci stary. Jak pójdziesz w prawo będziesz najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Jeśli zaś pójdziesz w lewo - ciągnie stara babunia - to Cię POJ.....
Rycerz zdębiał, nie wiedział co powiedzieć. Nie mógł uwierzyć ze szczęście może być tak blisko w końcu stwierdził ze stara babunia go podpierdala ..a o oto co sobie pomyślał..
- Kur.. to musi być podpierdułka, jakiś kit. Nie wierzę w te bzdury, chromolę to, idę w lewo raz kozie śmierć! I poszedł w lewo. Po kilku godzinach szybkiego marszu doszedł do wielkiej rzeki. W rzece stał wieki smok. Olbrzymia bestia z pięcioma głowami. Jak, kur.., rycerz nie wyskoczy. Jak nie zaczyna odrąbywać kolejno głów: pierwszej, drugiej , trzeciej. Wyciaga sztylet, wbija go w sam środek serca wielkiego smoczyska. Na to bestia się wyrywa i krzyczy: POJ..... CIĘ!? JA TU KUR.. TYLKO WODE PIJĘ.


Wchodzi facet z karabinem do autobusu i krzyczy:
- Gdzie jest Zenek! Dajcie mi Qrwa Zenka!
Przerażeni pasażerowie wskazują na pewnego mężczyznę i mówią:
- To jest Zenek.
W tej chwili ten z karabinem podchodzi do gościa i mówi:
- Zenek qrwa! Kryj się!
I puścił serie po pasażerach.


Przychodzi baba do ginekologa z wnuczką
- Panie Doktorze, czy moja wnusia może przyjmować krople "Walerianowe" ?
Lekarz na to:
- W zasadzie, już może, ale zależy ile ten Walerian ma lat ??



Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział:
- Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem na temat rozprzestrzeniającej się tam pladze narkomanii i musimy cos z tym zrobić, lecz problem w tym ze niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was wszystkich z misja na ziemie: idźcie i zdobądźcie próbki różnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia. Jak postanowił, tak się tez stało.Apostołowie udali się na ziemie i po jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.
- Puk, puk! - rozległo się u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- Św. Piotr.
- Co przytargałeś?
- Marihuanę z Kolumbii.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Marek.
- Co przytargałeś?
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Paweł.
- Co przytargałeś?
- Konopie z Indii.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Łukasz.
- Co przytargałeś?
- Opium z Indonezji.
- Ok. wchodź.
- Puk, puk!
- Kto tam?
- Św. Krzysztof.
- Co przytargałeś?
- LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie.
- Ok. wchodź.
I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
- Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytargałeś?
- FBI! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się!!!!!!!!!!
_________________
GetFun.pl - twoja rozrywka, smieszne filmy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
soyka
PostWysłany: Pon Cze 16, 2003 2:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Megabajt
Megabajt


Dołączył: 22 Maj 2003
Posty: 190
Skąd: PL

Duuużo tego! Ale najważniejsze że śmieszne Wink Jak coś znajdę to też dam!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
BINKS
PostWysłany: Pon Cze 16, 2003 4:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gigabit
Gigabit


Dołączył: 14 Kwi 2003
Posty: 315
Skąd: Wrocław

Bardzo dużo, fajny ten ostatni Exclamation
_________________
PROGRAMY - SPOLSZCZENIA www.programs.pl

Ostatnio zmieniony przez BINKS dnia Sro Lis 19, 2003 18:31, w całości zmieniany 4589 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
ex|prof_
PostWysłany: Czw Cze 19, 2003 12:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gigabajt
Gigabajt


Dołączył: 20 Kwi 2003
Posty: 768

chodzi mi o taki maraton usmiechu ( jak w TV ) abyscie i Wy cos smiesznego pisali lub dawali jakies ciekawe zdjecia a nie komentarze typu:
Cytat:
Bardzo dużo, fajny ten ostatni


A wiec zapraszam do maratonu !!! Smile
_________________
GetFun.pl - twoja rozrywka, smieszne filmy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
BINKS
PostWysłany: Pon Cze 23, 2003 6:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gigabit
Gigabit


Dołączył: 14 Kwi 2003
Posty: 315
Skąd: Wrocław

TRINITY napisał:
Fajniej byłoby, gdyby ktoś napisał jeden dowcip, potem kto inny - drugi i tak dalej po jednym. Według mnie trochę ciekawej


Więc zacznę:
Mama pyta małego Jasia:
- Jasiu? Skąd masz ten samochód?
- Kazio mi go dał...
- Tak? - dziwi się mama - A co mówił jak ci go dawał?
- Nic nie mówił.. Tylko strasznie płakał. - odpowiedział Jaś.


Idą dwie blondynki i niosą bombę.
Jedna z nich pyta:
-A co będzie,jesli nam ta bomba wybuchnie?
-Nie martw sie,mam drugą!

A oto najkrótszy kawał:
POLSKA GOLA!!!
_________________
PROGRAMY - SPOLSZCZENIA www.programs.pl

Ostatnio zmieniony przez BINKS dnia Sro Lis 19, 2003 18:31, w całości zmieniany 4589 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Puszek
PostWysłany: Sob Cze 28, 2003 12:26 pm    Temat postu: Spóbuje się do was przyłączyć Odpowiedz z cytatem

Bit
Bit


Dołączył: 28 Cze 2003
Posty: 2
Skąd: Kostrzyna

no to jak to ma być maratonik ludzisk z netu to ja też dopisze może niebędzie zbyt ciekawy ale zostawie tu swój ślad Razz

-Siedzi sobie znudzony jasiu na lekcji...
-I nagle pyta nauczycielka znudzonego jasia-Jasiu co widzisz za oknem Jasiu odpowiada- "krzoka" - Pani mówi nie mówi- Nie mówi się krzoka tylko krzaka tumanie...-jasiu już taki zdenerwowany... i czeka kiedy go znowu zapyta bo tym razem chce przykozaczyć i styrać ją że tak powiedziała bo przecież mu tatuś mówi krzoka to on też więc... Smile - Pani sie go pyta a co na tym krzaku widzisz - A jasiu odpowiada - Ptoka proszę pani - Pani na to - Powiedz tak jeszcze raz a bedzie pozdrowiona morda twoja, masz ostatnią szanse... -Jasiu zaraz jest wkurzony bo wszyscy mają z niego polewe... - Pani się pyta - Jaki to ptak??-A jasiu na to- Sraka idiotko... głupio ci teraz ?? Smile
mówiłem wam że to nie jest najleprzy kawał no ale... coś tam jest Smile
_________________
Jestem troche zakręcony ale to normalne prosze się nie przejmować Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
sliz3r
PostWysłany: Pon Cze 30, 2003 8:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gigabit
Gigabit


Dołączył: 30 Kwi 2003
Posty: 388
Skąd: Strzegom

a to i ja sie przylaczem:

- Badam pana i badam, ale wciąż nie mogę dojść przyczyny pańskiej dolegliwości. Przypuszczam, że to alkohol...
- Dobrze, panie doktorze, przyjdę kiedy pan doktor wytrzeźwieje.

-Pewien mocno podpity gość czeka na przystanku autobusowym, przyjeżdża autobus gość wsiada mocno się zataczając;
- Właśnie chciał się złapać poręczy, gdy kierowca ruszył ostro z miejsca;
- Gość stracił równowagę i poleciał do tyłu potrącając stojącą tam kobietę;
- Z koszyka który jej wytrącił, wysypały się na podłogę jajka;
- Kobieta z wielką dezaprobatą popatrzyła na gościa i po chwili oczekiwania rzekła : No mógłby pan chociaż powiedzieć to magiczne słowo !!
- Gość po chwili zastanowienia - Hokus Pokus ??

Przychodzi pijak o północy do swego domu
i puka do drzwi. Puk, puk, puk...
-To ty, Kaziu? - pyta żona.
Cisza.
Sytuacja powtarza się, a rano...
-To ty stałeś pod drzwiami i pukałeś? - płacze żona.
Na to Kaziek: Kiwałem Ci głową, że tak.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kurakos
PostWysłany: Pon Cze 30, 2003 8:43 pm    Temat postu: Erotoman Odpowiedz z cytatem

Bit
Bit


Dołączył: 28 Cze 2003
Posty: 6
Skąd: Strzegomia

Siedzi na ławce Erotoman Very Happy i Sadysta diabel , po chwili przechodzi przed nimi ładna laska a erotoman mówi:
-taką to tylko w krzaki
na to sadysta
- i kopa jej i kopa Very Happy
_________________
Kurak
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Strona 1 z 1

Skocz do:  



Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


DAJ Glass (1.0.8) template by Dustin Baccetti
EQ graphic based off of a design from www.freeclipart.nu
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group